Dlaczego warto czytać Adama Michnika? – uwagi na marginesie „Rozmów w Awinionie”

Drukuj

Po ledwie kilkunastu stronach „Rozmów w Awinionie”, książki będącej wywiadem rzeką z Adamem Michnikiem i Bernardem Kouchnerem, wiedziałem już, że jest to pozycja na tyle ważna, że należy jej się szersze omówienie na łamach „Liberté!”. Czy jednak można pisać o książce w sytuacji, gdy recenzenta nie stać na choć odrobinę dystansu do jej głównego bohatera? Jestem przecież typową „sierotą po Unii Wolności”, a Adam Michnik należy do bohaterów mojej młodości. Kiedy już wyrosłem z Winnetou i Tomka Wilmowskiego, to w ręce wpadły mi pisane w więziennej celi książki Michnika, które czytałem z wypiekami na policzkach. List wysłany w grudniu 1983 r. z aresztu przy ul. Rakowieckiej do szefa MSW generała Czesława Kiszczaka jest według mnie jednym z najpiękniejszych przejawów polskiej sztuki epistolarnej – łobuzerski, bezczelny wręcz, ale do głębi poruszający.

„Tacy jak on robili w Polsce powstania” – pisał Norman Davies w swoim „Sercu Europy…” – a ja, jak wielu Polaków, mam słabość do bohaterów romantycznych. Może też dlatego wszystkie kontrowersyjne wybory życiowe Michnika przyjmowałem z szacunkiem, nawet jeśli bez entuzjazmu. Pewnie też dlatego, choć jego trzy ostatnie książki mnie już tak nie zachwyciły, z automatu kupuję wszystkie kolejne.

Tekst ten nie będzie miał więc formy recenzji, tylko bardziej stosownych do sytuacji „uwag na marginesie”. Nie zatytułowałem go „Dlaczego kocham Adama Michnika?”, ale tylko z uwagi na protesty żony. Nie będzie tu więc uwag krytycznych do książki, choć można takie sformułować, ale lista luźnych komentarzy i przemyśleń, które zrodziły się pod wpływem lektury i wydają mi się istotne dla środowiska polskich liberałów.

Tylko o rzeczach ważnych

Prezentowana w książce rozmowa dwóch bohaterów jest dynamiczna, niepozbawiona wątków osobistych i polemik – duża w tym zasługa moderatorki Jolanty Kurskiej. Nawet jeśli opowiadają o sobie lub dowcipkują, to jednak cały czas pilnują się, by nie tracić z oczu spraw naprawdę istotnych. Jakaż to rzadkość w dzisiejszych czasach, w których dyskusja publiczna ogniskuje się wokół trzeciorzędnych, szybko przemijających skandalików, w dodatku „bez żadnej dystynkcji w rozumowaniu” i najczęściej bez rzeczywistej woli dialogu z adwersarzem.(…)

okladka_liberte_w18_facebook


Tomasz Kamiński

Adiunkt na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytetu Łódzkiego.

Teksty Tomasza Kamińskiego: http://liberte.pl/author/tomasz-kaminski/

Skrót tekstu z XVIII numeru Liberte! Całość do przeczytania  w cyfrowej wersji kwartalnika. Zachęcamy do kupna.

Numer dostępny jest także w salonach Empik oraz w klubie 6. Dzielnica (ul. Piotrkowska 102).

Czytaj również