D. Hejwosz–Gromkowska: Obywatelstwo europejskie – między ideą a rzeczywistością

Drukuj

To, co wydaje się istotne w kontekście budowania silnej, otwartej, tolerancyjnej Europy, polega na respektowaniu różnic kulturowych. Ograniczanie się jedynie do wychowania obywatelskiego w duchu narodowym czy europejskim niesie z sobą zagrożenie podziałów, budowania murów, postaw fundamentalistycznych.

l_15_av

Skrót tekstu z XV numeru Liberte! Całość do przeczytania  w cyfrowej wersji kwartalnika

(…) Obywatelstwo jako złożona i niejednolita koncepcja

W ostatnich latach pojęcie obywatelstwa ponownie stało się przedmiotem rozważań, refleksji oraz badań naukowych. Z jednej strony bowiem mamy do czynienia z rosnącą różnorodnością kulturową w obrębie państw narodowych, z drugiej strony zaś pojawia się opór wobec nowej struktury wielokulturowego społeczeństwa. W wyniku osłabienia roli państwa narodowego, które oddaje część swojej władzy i niezależności na rzecz podmiotów między- i ponadnarodowych, obywatelstwo przestaje być kategorią, do której wyłączność ma jedynie państwo narodowe.

Z perspektywy europejskiej procesy globalizacyjne wzmacniane są wewnątrz kontynentu przez procesy europeizacji, które przybrały formę instytucjonalną, taką jak Unia Europejska. Manuel Castells dostrzega paradoks, w którym europejska integracja jest jednocześnie reakcją na globalizację, a jej znaczenie jest bardzo silne. Europa, rozumiana jako Unia Europejska, jest zaangażowana w szerzenie procesów globalizacyjnych, z kolei globalizacja zawiera w sobie ekonomiczne, polityczne oraz kulturowe możliwości dla Europy. W tym rozumieniu Europa ukształtowana przez różne siły globalizacji staje się miejscem walki politycznej. Roger Dale zauważa, że Unia Europejska stała się najsilniejszym przejawem procesów globalizacyjnych, pokazując jednocześnie, że procesy te nie mają charakteru hierarchicznego. (…)

Obywatelstwo jako status

Status powiązany jest z prawnym wymiarem obywatelstwa. Przypisuje mu się często charakter narodowy (np. obywatel Polski), który w społeczeństwach wielokulturowych postrzegany jest jako źródło nierówności społecznych. Obywatelstwo Unii Europejskiej nadawane jest automatycznie każdemu obywatelowi państwa członkowskiego. Nie zastępuje jednak obywatelstwa narodowego, lecz stanowi jego uzupełnienie. Dlatego też wielu badaczy przedmiotu postrzega obywatelstwo UE w kategoriach symbolicznych, a nawet dekoracyjnych. Obywatelstwo UE można porównać do kapelusza. Nie stanowi on całego ubioru człowieka, lecz jedynie dodatek, często postrzegany jako wyraz elegancji czy wręcz ekstrawagancji. Nie jest też niezbędnym elementem ubioru człowieka, jednak w jakiś sposób nadaje charakter osobie, która go nosi. Kapelusz chroni przed zimnem i przed słońcem, jednak jego funkcjonalność pozostaje ograniczona. Można by rzec, że Unia Europejska daje każdemu członkowi Wspólnoty taki kapelusz, jednak jego wykorzystanie pozostaje w gestii właściciela. Nie musi o nim pamiętać, nie musi go nosić, ale go posiada.

Obywatelstwo jako status zostało zatwierdzone w traktacie z Maastricht 1 listopada 1993 r. (…)

Obywatelstwo jako uczucie

Uczuciowy aspekt obywatelstwa odnosi się do poczucia przynależności do konkretnej wspólnoty. Wątpliwości, jakie rodzą się w odniesieniu do obywatelstwa Unii Europejskiej, wyrastają z przekonania, że trudno jest wzbudzić uczucie wobec wspólnoty tak wielkiej, jak ta europejska. Wspólnota nie ogranicza się jedynie, jak miało to miejsce w przeszłości, do obszaru geograficznego, zamieszkiwanego przez pewną grupę osób, lecz stanowi grupę interesów. Dlatego też kontrowersyjne może być założenie o istnieniu wspólnoty Europejczyków, co najwyżej można zaobserwować subwspólnoty zmierzające do realizacji swoich celów. Należy również zauważyć, iż cele danego narodu (jako ciągle nadrzędnej wspólnoty w stosunku do wspólnoty europejskiej) często są rozbieżne z celami Unii. Ostatni kryzys gospodarczy, sytuacja w Grecji pokazały, że chociaż na poziomie politycznym mamy do czynienia ze wspólnotą interesów, to na poziomie poszczególnych państw narodowych nie każdy obywatel był zwolennikiem niesienia pomocy Grekom. Chociaż prawie połowa Europejczyków (49 proc.) uważa, że państwa członkowskie powinny solidarnie wspierać się nawzajem w razie trudności gospodarczych, to 39 proc. jest przeciwnego zdania. Z kolei 66 proc. tych ostatnich stoi na stanowisku, że nie muszą płacić za problemy innych (Eurobarometr, 2010 r.). Z tej perspektywy widać, że poczucie wspólnotowości i solidarności wewnątrz całej Unii nie jest zbyt silne. (…)

Obywatelstwo jako praktyka

Z kolei praktyczny wymiar obywatelstwa dotyczy uczestnictwa w demokratycznym społeczeństwie oraz przestrzegania praw człowieka. Za Audrey Osler należy również zauważyć, iż trudno jest podjąć działania na rzecz jakiejś sprawy, jeśli nie pojawia się zaangażowanie emocjonalne. Innymi słowy, obywatele UE nie będą się angażować w sprawy Wspólnoty, jeśli nie będą czuć się z nią związani. Co więcej, poza identyfikacją kluczową rolę odgrywa również poczucie, iż mają oni wpływ na funkcjonowanie UE. W sytuacji, w której rola Parlamentu Europejskiego jest ograniczona (mimo prób rozszerzenia jego kompetencji), nie można oczekiwać, iż obywatele UE będą mieli poczucie wpływu na sprawy Wspólnoty. Badania Eurobarometru z roku 2012 wskazują, że większość respondentów nadal uważa, że „ich głos nie liczy się w UE”, chociaż zauważa się wyraźny wzrost liczby osób, które uważają wręcz przeciwnie, że ich głos w UE ma znaczenie. Ponadto respondentom brakuje wiedzy na temat instytucji UE i ich funkcjonowania. Jeśli przyjrzymy się frekwencji wyborczej do PE w latach 1979–2009, zaobserwujemy wyraźny jej spadek. Być może jedną z przyczyn tego spadku jest nie tylko kryzys zaufania do instytucji demokratycznych, lecz także rozszerzenie UE o nowe państwa członkowskie, w których tradycje demokratyczne nie są silne.

O ile prawodawstwo unijne daje swoim członkom prawa wyborcze, o tyle nadal nie została rozwiązana kwestia europejskiego statusu stowarzyszenia. Dałby on możliwość budowania silnego społeczeństwa obywatelskiego, a także wypełniania zasady subsydiarności. (…)

Przyszłość obywatelstwa Unii Europejskiej

W kontekście powyższych rozważań należy postawić pytanie, w jaki sposób wychowywać przyszłych obywateli UE. Z całą pewnością nie można ograniczyć się jedynie do wychowania w duchu poddaństwa wobec narodu czy też państwa narodowego, ani też wobec instytucji politycznych UE. W procesie wychowania obywatelskiego istotne wydaje się budowanie poczucia przynależności do określonej wspólnoty, co z kolei implikuje chęć angażowania się i wpływa na kohezję społeczną. W literaturze przedmiotu promuje się zaangażowanie obywateli w sprawy publiczne, rozumienie innych kultur, promowanie tolerancji wobec odmienności na rzecz budowania społeczeństwa wielokulturowego. Należy również podkreślić, że obywatelstwo przestaje być ograniczone jedynie do wymiaru państwa, a tym bardziej do narodu. Krytycy utożsamiania obywatelstwa z przynależnością do narodu twierdzą, że wyklucza ono te jednostki, które są obywatelami danego państwa, ale nie członkami danego narodu. (…)

Współczesne obywatelstwo wykracza poza wymiar polityczny i prawny. Wychowanie obywatelskie w opinii badaczy przedmiotu powinno być nakierowane m.in. na (…)

Skrót tekstu z XV numeru Liberte! Całość do przeczytania  w cyfrowej wersji kwartalnika

Daria Hejwosz–Gromkowska

Adiunkt na Wydziale Studiów Edukacyjnych Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Autorka
szeregu tekstów podnoszących problemy relacji między edukacją a społeczeństwem, a w szczególności
analizujących funkcje szkolnictwa wyższegow różnych regionach świata. 

 

Czytaj również